poniedziałek, 16 lutego 2015

Rozdział 2

Pisane przy "katy perry" - E.T.
PRZECZYTAJCIE NOTKE NA KOŃCU =)

Po mimo wielu prośbach mamy Harrego i jego samego nie zszedłem na kolacje pod pretekstem złego samopoczucia. Układałem niektóre ubrania w szafie czekajac tylko aż wszysty pójdą spać i będę mógł gdzieś wyjść bez żadnych pytań.
Godzine po wyjściu lokowatego wymknąłem się z domu i poszedłem w strone centrum. Widząc z daleka jakiś klub uśmiechnalem się pod nosem i poszedlem szybciej w tamtą strone. Jako iż byłem niepełnoletni dałem bramkarzowi* lewe pieniądze by wpuścił mnie do klubu. W środlu odrazu popędziłem do drinkbaru. Usiadłem i zamówiłem coś mocniejszego. Pijąc rozglądnałem się po klubie. Mój wzrok utkwił na błękitnych tęczówkach które wpatrywały się we mnie intensywnie. Po dłuższej chwili lekko speszony odwróciłem wzrok, widząc że 'owa' osoba idzie w moją stronę. Nie przejąłem się tym, tylko zamówiłem kolejnego drinka. Nim się obejrzałem, ujrzałem blondwłosą osobe, która "przyczepiła" się do mojej szyji. Starałem się go odepchnąć, ale byłem zbyt słaby. Dopiero po paru minutach, (gdy zrobił mi malinke) wyprostował się i popatrzył na mnie, i jak by nigdy nic odszedł w tłum tańczących ludzi. Mocno się tym zdziwiłem, ale dałem sobie spokój i dopiłem drinka. Przejechałem palcem po szyji i przeklnałem cicho czując bolący, czerwony ślad. Zerknałem na osobe, która siadła się pare metrów dalej. Zmarszczyłem lekko brwi widząc zielonookiego. Nie sądziłem że On mógł by chodzić po takich miejscach.
Gdy byłem lekko wstawiony spojrzałem przelotnie na jego usta, które były idealne, perfekcyjne.. po prostu w sam raz do całowania. Jak to pijany Louis, czyli ja wpadłem na głupkowaty pomysł, wstałem i podszedłem do szatyna, i jak by nigdy nic wpiłem się w jego usta. Ku mojemu zaskoczeniu odwzajemnił pocałunek. Uznałem to za zielone światło i natychmiast pogłebiłem pocałunek siadając na jego kolanach okrakiem. Czułem jego ręcę na swoich biodrach ktorymi zakreciłem lekko ocierając sie o niego. Oplotłem rękami szyje loczka i zaczałem delikatnie ciągnąc za włosy. Nim się obejrzałem razem z Harry'm szliśmy w strone domu. Myślałem nad naszym pocałunkiem patrząc na nasze dłonie. Zdałem sobie sprawe że to co się stało nigdy nie powinno się wydażyć, jednak ja pragnąłem jeszcze więcej, chciałem by jego usta znów całowały moje, chciałem by jego ręce błądziły po moim ciele,pragnałem być jego.. ale w głowie miałem też wspomnienie z niebieskookim, to jak jego usta zasysały moją skórę, to jak patrzył na mnie z tłumu..
Gdy skończyłem rozmarzać zobaczyłem że jesteśmy pod domem, a Harry puścił moją ręke. Mruknałem coś cicho niezadowolony i schowałem ręce do kieszeni. Zaraz po kędzierzawym rozebrałem sie i poszedłem do góry, gdzoe poszedłem do łazięki gdzie wziąłem prysznic. Po 15 minutach wróciłem do poloju i rzuciłem się na łóżko. Zasnałem w pare minut.
Rano obudziłem się z wielkim bólem głowy, jęknałem cicho i usiadłem na łóżku. Przeciągnałem się i zobaczyłem że na szafeczce nocnej są jakieś tabletki i szklana wody. Bez zastanowienia wziąłem ję, i popiłem wodą. Zacząłem się zastanawiać jak trafiłem ponownie do domu, ale jedyne co pamiętałem to jakiegoś ch?opaka z pięknymi oczami i.. mój pocałunek z Harry'm w klubie. Przez reszte dnia siedziałem w pokoju na kacu, pare razy przez pokój przewinęła się Ann pytając czy wszystko w pożądku. Strasznie mnie to wkurzało i odpowiadałem w miare spokojnie, choć byłem pewny że widziała moje niezadowolenie. Dopiero na kolacji zaszczycilem wszystkich moją obecnością. Ani razu nie spojałem na ojca, który też nie interesował się mną, a to było mi na ręke. Po kolacji czułem na sobie przeszywający wzrok wyższego chłopaka, co tak naprawde mi sie podobało.. Nie stop! Nie moglem tak myśleć, nie mógł mi się podobać, nie On, chociaż jego usta były jak narkotyk.. najlepszy, idealny, ale wciaż narkotyk...

                         ~*~

Postanowiłam iż dziś dodam również rozdział drugi ;)
Przypominam o ankiecie i asku :)
Jeżeli macie jakieś pomysły na kolejne rozdziały etc możecoe pisać swoje pomysły na ask (w poprzednim rozdziale jest link)
I jeżeli Wy byście coś zmienili, napiszcie mi o tym :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziekuję za komentarz <3 bardzo motywuje do dalszego pisania :*